Cnoty obywatelskie – wyzwanie współczesnej polityki” to tytuł mojego wykładu w Akademii Formacji Chrześcijańskiej Uniwersytetu Otwartego UKSW.

Spotkanie, którego uczestnikami byli studiujący na warszawskich uczelniach stypendyści ze Wschodu rozpoczęła Msza św. w kaplicy „Res sacra miser” przy Krakowskim Przedmieściu 62. Mszę św. odprawiłem wraz z sekretarzem sekretariatu Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie ks. Leszkiem Kryżem. Podczas drugiej części spotkania, które otworzył kierownik Uniwersytetu Otwartego UKSW dr Kazimierz Szałata, wygłosiłem wykład na temat cnót obywatelskich. Dziś jedną z promowanych we współczesnym dyskursie społeczno-politycznym postaw jest idea bycia obywatelem. Świadomym obywatelem Europy, ale także odpowiedzialnym i czynnym obywatelem świata. Zapomina się jednak, że miejscem w którym pojawiła się świadoma obywatelskość i polityczność, rozumiane jako realizowanie celów i zobowiązań międzyludzkich, była starożytna Grecja.

To nad morzem Egejskim kilka wieków przed Chrystusem pojawia się po raz pierwszy właściwe pojęcie obywatela. Wolni mieszkańcy polis nazywani byli politai lub astoi – „ludzie z miasta” co oznaczało wolne i aktywne w działaniach publicznych osoby. Jednak kategorię obywatelskości Grecy od razu związali z pojęciem arete – doskonałości ludzkiej (cnoty). Można osiągnąć ją tylko we wspólnocie obywatelskiej. To tu zdobywa się doskonałość areté politike (cnota polityczna), która umożliwia zgodne i rozumne współdziałanie z innymi obywatelami na terenie polis. Tak tworzy się grecka wspólnota wolnych i równych obywateli (koinonia). A zatem, w Grecji kategoria obywatela była ściśle związana z pojęciem cnoty, ponieważ jeśli chce się osiągnąć polityczną dzielność należy być aktywnym obywatelem.