W internetowym wydaniu Tygodnika Idziemy opublikowałem esej dotyczący ważnego dziś pytania – czy należy epidemię koronowirusa widzieć jako karę Bożą?

Trwający w Polsce od 13 marca stan epidemii jest – jak wszyscy wiemy – skutkiem utrzymującej się na świecie pandemii koronowirusa. Już po prawie dwóch tygodniach dostrzegliśmy jak bardzo zmieniło się i być może jeszcze zmieni nasze życie. W internetowej przestrzeni pojawiło się właściwie od razu bardzo wiele różnorodnych religijnych interpretacji epidemii. Z jednej strony apokaliptyczne przestrogi, z drugiej przekonywanie o całkowicie naturalnym charakterze choroby. Nie zabrakło głosu duchownych i świeckich – i znowu – jednych przekonanych, że koronawirus jest Bożą karą za nieprawości jakich dopuszczają się ludzie, innych, że wizja gniewnego i karzącego Boga, którego należy uspokoić modlitwami, jest obrazem pogańskim.

Zapraszam do lektury: Czy epidemia karą Bożą