prophet_ezekielDzisiejsze słowa z Księgi Ezechiela są bardzo mocne – prorok Boga ma głosić słowa do ludu buntowników, ludzi o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach. I bez względu na to – mówi Pan – czy będą słuchać czy też nie, muszą wiedzieć, że prorok jest pośród nich.

Dziś sytuacja jest bardzo podobna, ale dotyczy Kościoła jako wspólnoty w której wybrzmiewa głos Boży. Kościół podejmuje powierzoną mu przez Chrystusa misję nauczania w funkcji prorockiej. Ma obowiązek głosić i przekazywać poznaną prawdę. Ten obowiązek dotyczy papieża, biskupów, kapłanów i świeckich – wszystkich wiernych – i współcześnie jest to zadanie bardzo trudne. Okazuje się bowiem, że tak jak w Księdze Ezechiela, wielu nie chce słuchać trudnych prawd doktrynalnych i moralnych: o niegodziwości in vitro, o grzechu homoseksualizmu, o nieprawości konkubinatów i rozwodów, o nieetycznych zachowaniach finansowych, o złu antykoncepcji. Reakcje są podobne do tych, jakie pokazuje Ewangelia opisując wizytę Jezusa w rodzinnym Nazarecie: „A kim Ty jesteś? Czyż my Cię nie znamy, czy nie znamy Twojej matki, Twoich krewnych, jesteś tylko synem cieśli. Ty, który po sąsiedzku tyle lat żyłeś pośród nas będziesz nas pouczał, Ty będziesz nam mówił jak mamy żyć?” W ten sposób często dyskredytuje się mądre pouczenia każdego – ojca, matki,  nauczyciela, sąsiada, księdza … Jednak mimo całej tej, tak dziś przewrotnej sytuacji, Bóg do Ezechiela mówi z mocą: „Przekażesz im moje słowa: czy będą słuchać, czy też zaprzestaną, bo przecież są buntownikami, ale będą wiedzieć, że prorok jest pośród nich”.