BookPan jest „cierpliwy w stosunku do nas”, mówi św. Piotr, „nie chce nikogo zgubić, a wszystkich ludzi doprowadzić do nawrócenia”. Owa cierpliwość Boga wobec nas jest darem czasu ofiarowanym nam na przemianę. Dlatego, wydaje się mówić w wielu miejscach Pismo Święte, Bóg dozwala czasem wielu nieprawym ludziom żyć, tak by mogło dokonać się nawrócenie, zmiana życia, uświadomienie sobie zła i szczery żal.

W tę logikę wydaje się wpisywać na przykład długie życie rosyjskiego konstruktora broni Michaiła Kałasznikowa. Zmarł w 2013 roku, w wieku 94 lat, jednak na krótko przed śmiercią napisał list do zwierzchnika rosyjskiej Cerkwi prawosławnej. Dzielił się w nim obawami, że jest odpowiedzialny za śmierć ludzi, którzy zostali zastrzeleni z automatu jego konstrukcji – słynnego na cały świat karabinu „Kałasznikow”. Ten, odznaczony mnóstwem orderów Rosji Sowieckiej i Federacji Rosyjskiej, radziecki konstruktor, w długim i emocjonalnym liście z wiosny 2012 skierowanym do prawosławnego patriarchy Cyryla roku przyznał, że czuje się moralnie odpowiedzialny za śmierć, którą spowodowała jego broń. „Moje duchowe cierpienie jest nie do zniesienia” – podkreślał w liście napisanym na maszynie i podpisanym drżącą ręką przez człowieka, który sam siebie nazywa w nim „chrześcijaninem i prawosławnym wiernym”, a podpisuje słowami: „sługa Boży, konstruktor Michaił Kałasznikow”. W liście do Patriarchy Moskiewskiego i Całej Rusi  zaznacza, że po raz pierwszy przekroczył progi chrześcijańskiej świątyni w wieku lat 91, niedługo później został ochrzczony.

Patrząc tylko na tę jedną z wielu znanych i nie znanych ludzkich historii, można powiedzieć, że Bóg czeka cierpliwie na gest, decyzję i przemianę każdego człowieka.