Theatrum Mundi. Kosmologia i teologia Dantego Alighieri
Warszawa 2009
Wydawnictwo Naukowe Semper
ss. 166

Jest to kolejna, od razu powiem udana, próba dotarcia do dantejskiego świata w sposób kompetentny, rzeczowy, erudycyjny.
[ze wstępu Pawła Lisickiego]

Zasługą Autora jest pokazanie, iż w średniowieczu nie można oddzielić dzieł literackich od wiedzy, zawartej w siedmiu sztukach wyzwolonych, oraz w dalszych jej etapach akademickich – teologii i filozofii. Pragnę podkreślić znaczenie książki ks. Grzybowskiego dla przyszłych polskich badań nad średniowieczną literaturą, które – bez uwzględnienia nauki o geocentrycznym kosmosie – stają się zbiorem ahistorycznych refleksji.

[Z recenzji Ewy Śnieżyńskiej-Stolot, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, R. 56, nr 3/4 (2011), s. 235-241]

Ze wstępu Pawła Lisickiego

Kiedyś Étienne Gilson zauważył, że o pewnych dziełach i ich autorach można czytać bez końca i zawsze z taką samą przyjemnością. Słynny znawca średniowiecza miał na myśli Dantego Alighieri. To prawda. Ile jeszcze nie napisano by komentarzy, ilu książek nie poświęcono by wielkiemu poecie z Florencji, można mieć wrażenie, że wciąż jest ich za mało, że czytelnik współczesny nie potrafi w pełni zrozumieć i doświadczyć radości z lektury jego dzieł. Dlatego praca księdza Jacka Grzybowskiego budzi prawdziwe uznanie. Jest to kolejna, od razu powiem udana, próba dotarcia do dantejskiego świata w sposób kompetentny, rzeczowy, erudycyjny.

Książka ks. Jacka Grzybowskiego próbuje nakreślić współczesny Dantemu Alighieri obraz świata, jaki znalazł swoje odzwierciedlenie w dziełach włoskiego poety. Dzisiaj obce nam są zarówno XIII-wieczne wyobrażenia kosmologiczne, jak i panujące wówczas koncepcje filozoficzne czy spory polityczne, a nasz wielowątkowy i pluralistyczny świat nie jest już przepojony duchem wiary, wszechobecnej przecież w średniowiecznej Christianitas. Stąd czasy te dla człowieka współczesnego są czymś niezmiernie odległym i jawią się najwyżej jako mało znany element kulturowej tradycji Europy. Dlatego często, zachwycając się artystycznym pięknem dzieł i utworów średniowiecza, nie dostrzegamy w sposób pełny tych inspiracji, które przenikają twórczość uczonych i poetów wieków średnich. Kulturowa i duchowa potęga europejskiego średniowiecza wycofała się do zacisza muzealnych sal.

Autor podejmuje w książce próbę przybliżenia współczesnemu czytelnikowi świata, w którym żył i tworzył Dante Alighieri. Przedstawia krótki zarys dziejów Europy wieków średnich, w tym dziejów Florencji – miasta Dantego – oraz tragiczne losy poety-wygnańca. Pokazuje, iż jego twórczość jest nacechowana umiłowaniem mądrości – filozofii – oraz głęboko zakorzeniona w antycznej spuściźnie, średniowiecznej teologii, a nawet zdradza wpływy arabskiego świata islamu. Dante nie jest przedstawicielem żadnego konkretnego nurtu – raczej eklektykiem, który czerpie z różnych źródeł w tworzeniu swojej własnych obrazów i metafor. Za każdym wersem, za każdą tercyną twórczości poety, stoją bowiem odniesienia religijne, mitologiczne, historyczne i astronomiczne. W pracy omówione zostały szczególnie dwa dzieła: Biesiada i słynna Boska Komedia. Boska Komedia – monumentalne i najbardziej znane dzieło Dantego – jest studium całego kulturowego dziedzictwa ówczesnego świata i ukazaniem kosmosu nie tyle w jego wymiarze fizykalnym, ile duchowo-teologicznym. Kosmologia Dantego, zakorzeniona w wyobrażeniach starożytnej fizyki i metafizyki, ma charakter teologiczno-moralny: istnienie i ruch poszczególnych planet, gwiazd i całego wszechświata podporządkowane jest rzeczywistości duchowej, a jego zwieńczeniem jest Empireum – siedziba Boga. To sfera, jaką Dante wprowadza w kosmologiczny model grecko-arabski, ukazuje nadprzyrodzony wymiar kosmosu – manifestację mądrości i dobroci Boga w Trójcy Świętej. Również zło i grzech zostają wplecione w wielki proces kosmiczny, a istnienie piekła jawi się nie jako zaprzeczenie Bożego miłosierdzia, lecz jako dowód Jego dobroci oraz poważnego potraktowania wyborów, dokonanych przez ludzi w czasie ich ziemskiej wędrówki.

Książka jest zatem próbą zainteresowania czytelnika średniowiecznymi wyobrażeniami kosmologicznymi, wraz ze wszystkimi ich filozoficznymi i religijnymi konsekwencjami. Próbą analizy i zagłębienia się w teksty poety, popatrzenia na ten świat jego oczami i zrozumienia stosowanych przez niego symboli i metafor. Dopiero to pozwoli dostrzec, że florentczyk tkwił mocno w intelektualnej atmosferze wieków średnich i posługiwał się narzędziami, jakie dawała ówczesna nauka, poetyka, filozofia i teologia. Wykład i doktryna, którą przedstawił w dziełach, nosi wyraźnie znamiona średniowieczne. Problemy i nurty tej kultury były dla niego przestrzenią realizowanych pomysłów i sformułowań, stanowiąc kształt jego dzieł. Dzięki temu, nie sposób będzie, nie dostrzec tego najistotniejszego kontekstu w jakim postawiła Dantego średniowieczna epoka – autentycznej dominanty przyznania Bogu pierwszego miejsca i związanej z tą teocentrycznością, koncepcji filozofii jako przewodniczki ku wiedzy teologicznej.

Z recenzji prof. Ewy Śnieżyńskiej-Stolot:

Zasługą Autora jest pokazanie, iż w średniowieczu nie można oddzielić dzieł literackich od wiedzy, zawartej w siedmiu sztukach wyzwolonych, oraz w dalszych jej etapach akademickich – teologii i filozofii. Pragnę podkreślić znaczenie książki ks. Grzybowskiego dla przyszłych polskich badań nad średniowieczna literaturą, które – bez uwzględnienia nauki o geocentrycznym kosmosie – stają się zbiorem ahistorycznych refleksji. Stąd zawarta w Zakończeniu książki teza: „Dante był scholastykiem. Tkwił w intelektualnej atmosferze Wieków Średnich i posługiwał się narzędziami, jakie dawała ówczesna nauka, poetyka, filozofia i teologia. Wykład i doktryna, którą przedstawił w  dziełach, nosi wyraźnie znamiona średniowieczne” jest ze wszech miar słuszna, zwłaszcza w zestawieniu z twierdzeniami, powszechnie używanymi w starszej literaturze przedmiotu, gdzie Dante to „humanista” lub „zwiastun nadejścia nowożytnego humanizmu”. (Z recenzji Ewy Śnieżyńskiej-Stolot, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, R. 56, nr 3/4 (2011), s. 235-241).