martin-i-hannach

W Rocznikach Filozoficznych wydawanych przez Wydział Filozofii KUL ukazał się mój artykuł dotyczący przyjaźni, miłości i filozofii dwojga niemieckich myślicieli – Hannah Arendt i Martina Heideggera. Przedstawiam ich biografie i filozoficzne poglądy ukazując jak dwie wojny światowe za życia jednego pokolenia, nieuwieńczone ani ostatecznym trumfem pokoju, ani wytchnieniem, uformowały, ale w sposób bardzo odmienny, tych dwoje ludzi. I filozofia, i polityka rozpisała im życiowe ścieżki, wybory, decyzje i bóle. Jak to się jednak stało, że Hannah Arendt przebyła drogę od filozofii teoretycznej do filozofii polityki, stając się jednym z najważniejszych głosów filozofii politycznej w XX wieku, a Martin Heidegger, choć podjął dramatyczną próbę stworzenia w swojej filozofii fundamentów dla polityki, utknął w swym hermetycznym języku, nie mogąc (a po wojnie nie mając ku temu życiowego uprawomocnienia) analizować na gruncie filozofii zagadnień politycznych? Podjęta refleksja jest próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego żydowska myślicielka stała się filozofem polityki, a niemiecki filozof, mimo że pragnął metafizyki jako dziejowej metapolityki narodu, nigdy nie miał do tego prawa. Co było źródłem odmienności tych dwojga myślicieli? Czy tylko względy charakterologiczne? A może gdzieś u podstaw ich życiowych wyborów leżały przede wszystkim idee, którymi żyli i które głosili? Może dlatego Heidegger po wojnie wybrał ucieczkę, nie chcąc czy nie potrafiąc zmierzyć się z tym, kim okazał się Adolf Hitler, czym było ostateczne rozwiązanie, Auschwitz, ludobójstwo, Arendt zaś pozostała wierna myśleniu i miłości, ukazując ludziom XX wieku prawdziwe korzenie totalitaryzmu.

Zapraszam do lektury:

[pdf-embedder url=”http://www.jacekgrzybowski.pl/wp-content/uploads/2016/10/Grzybowski-Roczniki-filozoficzne-2016.pdf”]